- Coś mi z tą reinkarnacją nie pasuje - napomknąłem przy kolacji z moją żoną, która jest Hinduską.
- Dlaczego? - odparła.
- No bo, co się niby dzieje z moja duszą po śmierci?
- to zależy od twojego karm* - w najlepszym wypadku wchodzi się w stan nirwarny**, a w najgorszym wraca na Ziemię, która jest czymś w rodzaju piekła w postaci innego człowieka jeśli było się wcześniej w miarę dobrym lub innego zwierzęcia bądź rośliny gdy uczynki były nieco gorsze.
- A jeśli w danym momencie nikt się nie rodzi i nie mam gdzie powędrować?
- To wtedy się czeka na swoją kolej.
- Czyli dusze można podzielić na te co są na Ziemi w różnych stowrzeniach, te które osiągnęły najwyższy poziom i są w stanie nirwany oraz te które oczekują na kolejne wcielenia?
- Można tak to ująć.
- Czyli to znaczy, że wszystkich dusz jakie istnieją w danym momencie jest skończona ilość. Chocby teraz gdyby zaczymać czas i by je wszystkie szybko policzyć to wyszło by że mamy X+Y+Z wszystkich dusz. Mnie interesują tylko te, które są na Ziemi i te oczekujące czyli X+Y.
1000 lat temu i teraz suma X i Y musi być taka sama, mogą się jedynie zmieniać proporcję między tymi dwoma grupami. Skoro więc ludzi jest coraz więcej to skąd się biorą te wszystkie dusze?
- Z innych ludzi, którzy umarli wcześniej i ze zwierząt i roślin.
- Ale jeśli przyjąć że wcześniej było powiedzmy 50 oczekujących dusz i 50 na Ziemi i z biegiem czasu i zwierząt i ludzi przybywa to dojdziemy do punktu kiedy oczekujących dusz bedzie 0 a na Ziemi 100. Co się wtedy stanie gdy urodzi sie kolejna istota, czy będzie ona bez duszy?
- Nie, zawsze jest tak, że ktoś umiera i jest więcej tych oczekujących dusz. Mimo, iż ludzi przybywa to jest tyle zwierząt, gryzoni a nawet insektów, których nie widzimy, że umierają.
- No dobrze, ale można przyjąć, że teoretycznie wszystkich stworzeń przybywa i że dochodzimy do punktu, w którym nie ma już żadnej duszy w kolejce, co wtedy?
- Wtedy Bóg tworzy nowe dusze.
- hmm no tak..
* karm - uczynki dokonane w ciągu życia. W języku polskim zazwyczaj używa się formy żeńskiej - "twoja karma", która jest jednak zniekształceniem oryginalnej nazwy. Podobnie jest ze słowami: Kriszna - oryginalnie jest Kriszn, Budda to Bud, Nirwana to Nirwarn
** nirwarn - stan bliskości z bogiem, który można osiągnąć gdy wyzbędzie się wszelkiego pożadania tego co na Ziemi.
